Idzie nowe w leczeniu uzależnień

Jak leczyć alkoholizm?Wydaje się, że od kilku lat nie było znaczących zmian w dziedzinie terapii uzależnień. Dominowały nurty humanistyczne, konfrontacyjne, dalekie od biologicznego i medycznego spojrzenia na chorobę alkoholową jako schorzenie mózgu. Przypomnimy znaczące fakty:

  1. 10.06.1935 roku w Stanach Zjednoczonych Ameryki powstaje ruch samopomocowy AA, czyli Anonimowych Alkoholików założony przez człowieka ikonę, maklera, Billa W. Członkowie chcę uzyskać trzeźwość własną i pomagać w abstynencji innym.
  2. Na przełomie dekad 40 i 50 dwudziestego wieku powstaje model terapeutyczny Minnesota. Nazwa pochodzi od amerykańskiego szpitala, w którym powstał ten nurt, w Minnesocie na terenie USA. Twórcami idei byli psychiatra i psycholog, z założenia ten model ma łączyć doświadczenia profesjonalnych terapeutów i ruchu AA.
  3. W 1948 roku Duńczycy wprowadzają do terapii alkoholizmu Disulfiram (Esperal, Anticol i podobne preparaty). Ta metoda zwana awersyjną do dziś jest stosowana lecz posiada zażartych przeciwników.
  4. Rok 1993 Francuzi rejestrują Akamprozat jako lek pomagający utrzymać abstynencję, lek jest stosowany do dziś, choć nie zdobył dużej popularności.
  5. W 1996 roku w USA udaje się wykazać skuteczność Naltrexonu w terapii uzależnień i zostaje on zarejestrowany do leczenia alkoholizmu. W roku 2006 Amerykańska Agencja rejestruje Naltrexon w iniekcjach w identycznych wskazaniach. W Polsce pierwszy preparat Naltrexonu wszedł do sprzedaży w 2012 roku.
  6. I w 2013 roku znowu Duńczycy wracają ze swoją myślą, w lutym firma Lundbeck uzyskała aprobatę dla nowego leku, zawierającego Nalmefen, preparat Selincro można już nabyć na terenie Unii Europejskiej, również w Polsce. Uzyskał on rejestrację jako farmaceutyk, który umożliwia zmniejszenie spożycia alkoholu etylowego przez osoby uzależnione. Zasada działania leku jest zbliżona do mechanizmu Naltrexonu, firma Lundbeck zapewnia jednak, że nowy preparat ma lepsze właściwości farmakokinetyczne i jest lepiej tolerowany przez pacjentów.

Continue reading “Idzie nowe w leczeniu uzależnień” »

Pomoc w trudnych momentach

PSYCHOLOGYMoże się wydawać iż mamy zadowolone z życia społeczeństwo, popularna ostatnio rodzina, jedno lub dwójka dzieci + pies, dobra praca. Niby wszystko bardzo kolorowo, zagłębiając się jednak nieco bardziej okazuje się iż mąż zdradza żonę, żona jest uzależniona od tabletek psychotropowych a dziecko skazane na DDA. Czy tak być musi? Gdzie leży podstawowy problem, jak zmienić program naszego mózgu aby pozorne szczęście stało się szczęściem faktycznym?

Prawdopodobnie mamy kłopot ze złym postrzeganiem świata, jedynym sensownym rozwiązaniem może być pomoc psychologa lub psychiatry, odbycie fachowej terapii, dzięki której zdobędziemy odpowiednie narzędzie do dalszej pracy nad sobą. To kapitalne przedstawienie, jak dużo możemy zaprzepaścić bądź też zyskać. Wystarczy jedynie podjąć dobre działania. W owym czasie na pewno życie stanie się lepsze. Okazuje się, że psycholog wie, jak zmotywować do działania czy też jak przeistoczyć tok myślenia osoby, która już dawno zapomniała, czym jest szczęście. Do psychologa chodzą nie tylko gwiazdy lub ewentualnie medialne figury. Tam mogą pojawić się także normalni ludzie ze szablonowymi kłopotami, które wymagają interwencji specjalisty. Nic wobec tego wątpliwego, że psychoterapia osiąga miano nadzwyczaj korzystnej i czasami zbawiennej. Continue reading “Pomoc w trudnych momentach” »

Czy warto zostać Specjalistą terapii uzależnień

Gdzie leczyć alkoholizm?Terapia związana z przeciwdziałaniem uzależnieniom jest efektywna, kiedy prowadzi ją terapeuta odpowiednio przeszkolony. Przejawem dobrego specjalisty od leczenia uzależnień nie mogą być jedynie ukończone kursy oraz odpowiednie wykształcenie. Na świetnego specjalistę składa się połączenie właściwych predyspozycji psychicznych z wiedzą wyniesioną ze szkoleń i szkoły wyższej. Continue reading “Czy warto zostać Specjalistą terapii uzależnień” »

Twój 1% dla hospicjum

Tylko 1 % podatku a tyle ulgiŚwiatowa grupa obywateli starzeje się, konsekwencją tego jest przyrost zainteresowania ofertą hospicjów. Nasz organizm urzędów publicznych nie dostarcza odpowiednich dopasowań państwowych. Toteż suma społeczeństwa musi wspomagać, często z filantropii te organizacje, mając na uwadze chorych najbardziej cierpiących. Dbałość o nich jest wyznacznikiem naszego humanizmu.

Dokładnie tak zdziałała narodowa zbiorowość pozycjonerów, dokonując wyboru hasła, w$p1erajmy hosp1cja, jako dominującego w Zawodach rankingu pozycjonerów w tym roku. Dodatkowo dla wygranych przewidziane są oprócz splendoru pokaźne nagrody.

Mamy nadzieję, że zapewni to zwiększenie wolumenu fundatorów leczenia paliatywnego. Wspierajmy hospicja to znamienity pomysł, łączy internatów i dobrą ideę. Sporo z startujących życzy sobie dopomóc. Każde Hospicjum potrzebuje dodatkowych datków. Specjalistyczne łóżka, wyposażenie jest drogie, hospicjów nie stać na zakup nowych i remont już używanych. Dlatego podjęto taka akcję. Dotychczas w Polsce dominował trend nakazujący leczenie uporczywe, nie dbano o cierpiących, nie niesiono im ulgi w bólu. Ograniczano dostęp do leków przeciwbólowych, morfiny. Śmieszna jest argumentacja o możliwości uzależnienia konającego. Jeżeli przedsięwzięcie pomnoży ich wzrost, osiągniemy fortunę. Wypada dołożyć, iż postępowanie zorganizowana jest pod patronatem forum PiO. W całości wspomagamy ów pomysł zaś w związku z tym popełniamy ów inskrypcjał. Namawiamy aż do przeznaczenia 1% podatku dochodowego dla dowolnego hospicjum. Nic nas to nie kosztuje a mamy alternatywę wesprzeć najsłabszych potrzebujących. Podzielimy pogląd każdego otwartego do pomocy, stańmy się empatyczni, wykażmy to

Domowe odtrucie alkoholowe

Gdzie leczyć alkoholizm?Gdy przeglądam informacje sieciowe na temat tzw. „torbaczy”(nazwa pochodzi od wyglądu gościa z torbą medykamentów), tj. osób proponujących tzw. domowe odtrucie alkoholowe, muszę przyznać, że włos mi się zjeżył ze strachu. Wszak to prawdziwy kryminał, co się tu wypisuje. Ilość i gatunek spraw sądowych, karnych, cywilnych, w Sądach lekarskich, zapadające wyroki, mogą być niezłym scenariuszem do filmu sensacyjnego. Ale tytułem wstępu krótka definicja:

Odtrucie alkoholowe to potoczna nazwa procedur detoksykacji, czyli leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych. Jest to leczenie objawowe osób, które przerywając ciągi alkoholowe mają objawy: obniżenia nastroju, lęku, zaburzeń snu, kołatania serca, skoków ciśnienia tętniczego, drżenia rąk lub całego ciała, niekiedy powikłane przed ataki padaczki alkoholowej lub majaczenie alkoholowe. Z zasady odtrucie alkoholowe powinien prowadzić psychiatra lub internista. Tymczasem kilka faktów dotykających pacjentów którzy zamawiają tzw. domowe odtrucie alkoholowe:

  1. Syn zamówił zabieg dla 60-letniej matki z objawami AZA. Gdy doktor zaczął leczenie, syn udał się do bankomatu. Po powrocie zastał lekarza zapinającego rozporek nad śpiącą matką. Wezwał Policję. Okazało się, że doktor uśpił i zgwałcił spoconą i drżącą emerytkę. Efekt, sprawa w Sądzie, nie pamiętam całości wyroku, jednak doktor musiał zapłacić pacjentce 50 tys. odkodowania, wiec na tym odtruciu nie zarobił.
  2. W tym samym mieście inny lekarz wezwany do pacjenta w trakcie ciągu, podał mu leki uspokajające. Pacjent był w stanie upojenia alkoholowego i pomimo reanimacji zmarł. Efekt, trzy sprawy, w Sądach: cywilnych, karnych i lekarskim. Wyroki: karny umorzono(nie pamiętam argumentacji), cywilny bez odszkodowania, ponieważ wg Sądu żona zyskała na śmierci a nie straciła(zmarły pacjent, alkoholik, był bezrobotny), więc rekompensata się nie należy. W Sądzie lekarskim nie ogłoszono wyroku publicznie, jednak przebieg rozprawy był tragikomiczny. lekarz tłumaczył się, ze ocenia stan upojenia na oko ponieważ ma duże doświadczenie, nie zakupił alkomatu, bo lekarze mało zarabiają i nie było go stać.
  3. Następny przykład to klasyka. Lekarz wyłudził od uzależnionego pacjenta mieszkanie w zamian za leczenie. Został za to pozbawiony prawa wykonywania zawodu na rok, oczywiście mieszkania nie zwrócił. Z tego co mi wiadomo, dalej pracował jako „torbacz”, jeżdżąc na wizyty z żoną lekarzem stomatologiem, która pisała recepty. Ten lekarz jak twierdzi jest liderem detoksykacji, wszyscy się od niego uczą. Niestety drogę zawodową ma krętą. W każdej placówce pracował po kilka miesięcy, odchodząc w atmosferze skandalu. Nie posiada specjalizacji. Chodzą słuchy, ze w trakcie są kolejne postępowania sądowe z jego osobą, więc jest nadzieja, że skończy karierę.

Generalnie przeglądając oferty tzw. odtruć domowych, spotykamy: niezrealizowanych chirurgów, urologów, pediatrów, często odtrucia proponują pielęgniarki i ratownicy bez uprawnień do przeprowadzenia tych procedur. Koszty zabiegów w Warszawie od 500 w wzwyż, dla porównania, koszt doby w prywatnym specjalistycznym szpitalu również wynosi 500 zł, wiec warto się zastanowić. Mówią, że zdrowie najważniejsze.

Jestem pewien, ze w naszym kraju istnieje grupa poważnie podchodzących do zawodu lekarzy, prawidłowo wykonujących swoją pracę. Tych pozdrawiam i życzę sukcesów.

 

Moja żona jest uzależniona od benzodiazepin

BenzodiazepinyPrzypadkiem przeczytałem jeden z poniższych tekstów o lekomanii. Trafiłem na niego szukając informacji o tym uzależnieniu w związku z chorobą mojej żony. Na wstępie muszę przyznać, że sporo wiem o zależnościach, bo sam od 10 zachowuję abstynencję, biorę udział w ruchu AA, jestem alkoholikiem. Ale od początku, skąd wzięły się w naszym domu benzodiazepiny. Oboje z żoną skończyliśmy już ponad sześćdziesiąt lat, posiadamy średnie wykształcenie, ja jeszcze pracuję, jestem kierowcą TIR-a, żona jest już emerytką. Nasze dzieci od dawna są dorosłe, mamy wnuki. Ze  względu na mój alkoholizm, w naszym małżeństwie często mnożyły się konflikty.

Ja z przerwami popijałem, często zaniedbywałem rodzinę, wszczynałem awantury. w końcu dzięki staraniom rodziny, głownie żony, podjąłem terapię, obecnie jestem trzeźwy. Małżonka w czasie naszego małżeństwa  z oczywistych powodów przeżywała liczne stresy. Nie miałem pojęcia, że sięgnie z tego powodu po benzodiazepiny. W czasie picia często byłem świadom, że źle sypia w nocy, w dzień jest poddenerwowana, wybuchowa, ma zmienne nastroje, często skarżyła się na „bóle serca”, duszności, gniecenia w dołku, drętwienie kończyn. Wiedziałem, że z tego powodu często odwiedzała Poradnię Zdrowia, jednak lekarze nigdy nie wykryli u niej żadnej choroby, np. serca, widziałem, że przyjmowała jakieś leki. Nie mam żadnej wiedzy medycznej, więc nie domyślałem się jakie i na co. Gdy przerwałem picie, myślałem, ze wszystko jest w porządku, żona nie skarżyła się, nie orientowałem się w jakim jest stanie. Tak mijały lata, ja często spędzałem czas w trasie, poza granicami Polski.

Niestety, gdy przyjechałem do domu na Boże Narodzenie, nie przeczuwałem tragedii. Nie widziałem wcześniej jej symptomów. Bylem zdziwiony i przerażony. Moja połowica zawsze była osoba sumienną i pracowitą, doskonale wywiązywała się z obowiązków domowych. A tu mieszkanie sprawiało wrażenie niesprzątanego od tygodni. Nie zobaczyłem żadnych przygotowań do Świąt, prawdopodobnie od kilku tygodni żona nie gotowała posiłków.

Z żoną był bardzo utrudniony kontakt, głównie spała, gdy się budziła, jej mowa była niewyraźna, bełkotliwa, spowolniała, przyjmowała kolejne tabletki i dalej spała. W pierwszym momencie myślałem, że ma udar mózgu. Z pomocą dzieci zawieźliśmy ją do szpitala. Tam po kilku godzinach badań, lekarz uświadomił nam, ze żona jest uzależniona od leków – „benzodiazepin”. Wymaga odtrucia i leczenia. Okazało się, ze w Warszawie jest oddział, który prowadzi taka terapię, niestety trzeba oczekiwać kilka miesięcy na przyjecie. Nie jestem zamożnym człowiekiem, jednak sprzedałem swój samochód i zapłaciłem za leczenie żony w prywatnej Klinice. Był to trudny okres, małżonka kilka razy chciała zrezygnować z hospitalizacji. Tylko dzięki interwencjom całej rodziny, terapeutów i lekarzy udało się Ją utrzymać w oddziale. Detoksykacja trwałą 6 tygodni.

Obecnie od pól roku nie przyjmuje już leków nasennych i uspokajających. Czuje się już dobrze, może spać, depresja minęła, nie ma leków. Regularnie uczęszcza do Poradni Leczenia Uzależnień, ja zrezygnowałem z pracy poza domem, pracuję w Warszawie. Wszyscy, ja, dzieci, dorastające wnuki, staramy się zapewnić Jej wsparcie.

Dziękuje administratorowi tej strony, że mogłem zamieścić tu ten krótki opis, naszych perypetii z lekomanią. Może ktoś skorzysta. Pozdrawiam.

Gdzie leczyć chorobę alkoholową?

Gdzie leczyć alkoholizm?Zagadnienie niby proste a jednak w praktyce nastręcza sporo problemów. Wiadomo powszechnie, że podobnie jak większość zaburzeń psychicznych w leczeniu choroby alkoholowej, podstawowym problemem jest zmotywowanie chorego do terapii. Podobnie jak w przypadku zaburzeń psychotycznych depresyjnych, innych uzależnień, pacjent jest niekrytyczny, nie ma poczucia choroby, więc nie widzi potrzeby kuracji. Zaprzecza, minimalizuje szkody wynikłe z nałogu, jak mówią terapeuci ma „rozwinięty system iluzji i zaprzeczeń. Bliscy, rodzina, całe środowisko stara się wpłynąć na niego aby udał się po pomoc,  istnieje nawet sądowe postanowienie o przymusowi podania się leczeniu.

Jak znaleźć profesjonalne ośrodki leczenia alkoholizmu? Niestety gdy chory zgodzi się na terapię, też nie jest to proste. Po okresie przemian gospodarczych powstało w Polsce wiele różnych placówek przedstawiających podobne oferty. Postanowiłem scharakteryzować podstawowe ich typy oraz wymienić wady i zalety.

  • Publiczne Oddziały detoksykacyjne: Zalety:  istnieją w większości jak nie wszystkich Szpitalach Psychiatrycznych i przy niektórych ogólnych. Spełniają normy NFZ, zaletą ich jest to, że koszt leczenia pokrywa ubezpieczyciel. Z reguły dysponują profesjonalną kadrą, zapewniają pacjentom bezpieczeństwo, diagnostykę na dobrym poziomie, detoksykacja przebiega pod nadzorem kadry medycznej. Wady: większość wymaga skierowania z Poradni Leczenia Uzależnień, przyjmują tylko pacjentów trzeźwych, w oddziałach są bardzo złe warunki socjalne, w trakcie detoksykacji tylko niektóre zapewniają rzeczywisty dostęp do specjalisty psychoterapii uzależnień.
  • Publiczne i prywatne OTU (Oddział Terapii Uzależnień) W zasadzie wady i zalety pokrywają się z „detoksami, w prywatnych jest lepsze zaplecze, dostęp do specjalistów wszelkich dziedzin, niestety należy zapłacić za pobyt. Oddziały prywatne oferują leczenie powikłań, rehabilitację, zajęcia fakultatywne.
  •  Prywatne oddziały detoksykacyjne: W Polsce udało mi się znaleźć dwa działające legalnie, jeden pod Warszawa, drugi pod Bełchatowem. Zalety: krótki czas oczekiwania na przyjęcie, przyjmują pacjentów pod wpływem przez co pomagają przerywać ciągi alkoholowe, proponują opiekę i diagnozę na bardzo zindywidualizowanym poziomie, zapewniają konsultacje specjalistów psychoterapii, proponują bardzo dobre warunki socjalne, dysponują doświadczoną kadrą. Wady: niestety tylko dwa, relatywnie wysoki koszt leczenia, dostępny tylko dla niektórych pacjentów, z reguły jest to ok. 3 tys. złotych za tydzień pobytu.
  • Poradnie Leczenia Uzależnień: publiczne i prywatne, z reguły dobra dostępność, krótki czas oczekiwania na rozpoczęcie leczenia, oferują pomoc uzależnionym, rodzinom, współuzależnionym, DDA czyli dorosłym dzieciom alkoholików. Zatrudniają profesjonalny personel. W publicznych obserwuje bardziej konfrontacyjne podejście do pacjenta, często trudno o konsultację u psychiatry, praktycznie nie stosują leczenia farmakologicznego, diagnoza psychiatryczna i psychologiczna to rzadkość. Wiele osób nie kończy programów terapeutycznych. W prywatnych, mniejsze grupy, bardziej homogenne, o podobnym statusie społecznym i wykształceniu. Lepsza dostępność do specjalistów, więcej osób kończy terapię. Wadą prywatnych jest duży koszt leczenia, niestety duża ich część jest Poradnią tylko z nazwy.
  • Gabinety prywatne: niestety ta grupa wypada najgorzej. Przyzwyczailiśmy się myśleć, ze prywatnie to szybciej, lepiej, z większym szacunkiem. Otóż z moich doświadczeń wynika, ze większość prywatnych gabinetów terapeutycznych nie ma dobrej oferty dla uzależnionych. Dlaczego:
  1. Nie prowadzi grup terapeutycznych a wiadomo, że ta forma oddziaływań jest znacznie bardziej skuteczna w terapii zależności. Spotkania indywidualne powinny stanowić jedynie 20% godzin w programie.
  2. Nawet najlepsi specjaliści popełniają błędy, praca w zespole, stały nadzór nad pacjentem grupy interdyscyplinarnej eliminuje możliwość błędnej diagnozy i sposobu terapii.
  3. Praktycznie nie prowadzą diagnozy, nie mają żadnej wiedzy medycznej. Większość Gabinetów prywatnych prowadzona jest przez: pedagogów, socjologów, absolwentów prywatnych uczelni bez stażów klinicznych w programie studiów, humanistów bez znajomości psychopatologii. Tylko niewielka część z nich stale współpracuje z psychiatrami, jedynymi osobami kompetentnymi do stawiania rozpoznań i zlecania odpowiedniego sposobu leczenia.
  4. Nad tymi placówkami nie ma żadnego nadzoru merytorycznego, nie podlegają żadnej formie kontroli. Te zachęty w postaci anonimowości i całkowitej dyskrecji, to w rzeczywistości ukrywanie faktu, że nie prowadzi się dokumentacji medycznej, która mogłaby przynieść korzyść pacjentowi. Byłaby dowodem jego starań, ewentualnych przyszłych roszczeń. Oczywiście zakładam, ze są chlubne wyjątki od tych złych praktyk, jednak sam takich nie znalazłem. Nawet tzw. sławy psychoterapii publicznie uprawiają nepotyzm, reklamują swoje prywatne usługi za pośrednictwem placówek publicznych, w gabinetach łamią prawo.

Reasumując:

  • Publiczne placówki spełniają choćby minimalne standardy. Lecząc się w nich nie ponosimy kosztów finansowych, za to narażeni jesteśmy na przypadkowe towarzystwo innych pacjentów, będziemy traktowani hurtowo, często pominięte zostaną inne nasze zaburzenia, zarówno psychiczne jak i somatyczne. Musimy dostosować się do rytmu pracy kombinatów, albo zrezygnować z terapii.
  • Prywatne placówki proponują więcej i lepiej ale nie brak wśród nich oszustów. Możemy liczyć na indywidualne traktowanie, wysoki poziom usług, dokładną diagnozę, dodatkowe usługi rehabilitacyjne, diagnostyczne leczenie dietą, leczenie farmakologiczne i wiele innych. Wady to cena kuracji. Oraz to, ze często świadomie lub nie zostaniemy oszukani. Proponowanie „turnusów terapeutycznych” w podejrzanych pensjonatach, wynajętych pokojach, wiejskich malowniczych domkach, internatach sióstr zakonnych itd, itp, to żerowanie na nieświadomości i cudzym nieszczęściu.

Uwaga: Wybierając ośrodek publiczny możemy w ciemno liczyć na minimum profesjonalizmu, prywatny musimy koniecznie wcześniej sprawdzić aby nie dać się oszukać. Proponuję przed podjęciem leczenia zajrzeć do Rejestru Zakładów Leczniczych, jeżeli placówka posiada tam wpis, oznacza to, ze istnieje legalnie i spełnia wymagania, jest regularnie kontrolowana.

 

Lekomania – nowe oblicze narkomanii

LekomaniaW pojęciu medycznym narkomania to stan intoksykacji okresowej lub przewlekłej, wynikający z powtarzającego się przyjmowania narkotyków. Jest to pojęcie ogólne, dziś w zasadzie stosowane do przyjmowania klasycznych narkotyków stricte. Wyróżniamy również mniej ogólne definicje: toksykomania, alkoholizm a także wyróżniona przez WHO w 1968 roku lekomania. Istnieje wiele leków mających wpływ na nasze zachowania, przeżycia, emocje, większość z nich lub praktycznie wszystkie mogą prowadzić do uzależnienia. Najczęściej spotykamy się z zależnością od leków: uspokajających i nasennych, w tej grupie obecnie prym wiodą BZD czyli Benzodiazepiny, narkotycznych leków przeciwbólowych, pochodnych opioidów, leków psychostymulujących.

Leczenie lekomanii stanowi dla zespołów terapeutycznych trudny i złożony problem. Większość z osób uzależnionych pierwsze zalecenia przyjmowania leków otrzymała od lekarzy. Powodem były ich pierwotne dolegliwości: zaburzenia lękowe, zaburzenia snu, ból, zaburzenia aktywności i koncentracji. Zdecydowana większość leków uzależniających posiada działanie euforyzujące, poprawiające nastrój, działają one praktycznie natychmiast po zażyciu. To subiektywne wrażenie poprawy, dobrego samopoczucia jest dla pacjentów pociągające, atrakcyjne, dlatego decydują się przyjmować leki niezgodnie z zaleceniami i wskazaniami. Zdarzają się przypadki przyjmowania dawek wielokrotnie przewyższających terapeutyczne, również okres przyjmowania, z reguły określony do kilku tygodni, nie jest przestrzegany przez pacjentów. Wymuszają oni wypisywanie kolejnych recept, zmieniają lekarzy uzyskując kolejne dawki. Niestety gdy rozwinie się zespół uzależnienia, przymus przyjęcia kolejnych dawek i wzrastająca tolerancja są  nieuniknione. Pacjenci nie mogą już zaprzestać nagle intoksykacji, w razie nie przyjęcia kolejnych dawek pojawiają się objawy abstynencyjne. Niektóre z nich są przykre, np. ból, niepokój, bezsenność, niektóre groźne, padaczka, psychozy, zaburzenia świadomości. Jednocześnie stałe przyjmowanie prowadzi do powikłań: otępienia, zaburzenia funkcji poznawczych, zaburzeń pamięci, koncentracji, urazów, wypadków, skrajnie niewydolności krążeniowej, oddechowej, śmierci.

Dlatego osoby przewlekle przyjmujące leki odurzające powinny zwrócić się o pomoc do specjalistów. Dobrym rozwiązaniem jest konsultacja w Poradni Leczenia Uzależnień, wizyta u psychiatry, można też zacząć od porady lekarza POZ, który powinien skierować pacjenta do odpowiedniego specjalisty. Niestety część pacjentów musi liczyć się z koniecznością hospitalizacji. Narodowy Fundusz Zdrowia przewidział konieczność leczenia szpitalnego dla pacjentów uzależnionych od BZD przez okres 56 dni w oddziałach zamkniętych.

O skali zjawiska może świadczyć fakt, że według niektórych badań naukowych, 15% populacji klasy średniej w krajach rozwiniętych jest uzależniona od Benzodiazepin.

Choroba alkoholowa – edukacja

Alkoholizm - encyklopediaPomimo wieków, do dziś nie ma skutecznych klinicznie procedur z wyboru nakazujących leczenie uzależnienia od alkoholu. Natomiast stały rozwój medycyny wciąż weryfikuje stosowane metody. Dokładnie policzyliśmy jaka jest szansa na uzyskanie sukcesu jeżeli zastosujemy określone metody. Niestety okazuje się, że analizując konkretne dane pochodzące z badań klinicznych burzymy, przedstawiany nam dotychczas za jedyny słuszny obraz kreowany przez specjalistów psychoterapii uzależnień w polskim wydaniu. Dlatego chcąc przybliżyć czytelnikom wiarygodne źródła, stworzyliśmy serwis alkoholizm.co.

Obecnie w świecie medycznym powstaje pojęcie „dobrych praktyk” stosowanych w terapii choroby alkoholowej. I tak co wydaje się nieprawdopodobne runęły mity, związane z pojęciem alkoholizm, poniżej kilka z głównych.

  • Czy psychoterapia w klasycznym ujęciu jest skuteczna w leczeniu alkoholizmu? Odpowiedź: NIE. Niestety klasyczna psychoterapia podchodząc za szeroko do problemu, nie przynosi żadnych efektów w leczeniu ZZA. Zdecydowanie lepszą odpowiedź kliniczną dają proste techniki głównie behawioralno – poznawcze, skupione na rozwiązywaniu konkretnych problemów. Obecnie głównym nurtem psychoterapii stosowanym w wiodących ośrodkach jest psychoterapia motywująca.
  • Czy leczenie alkoholizmu w trybie stacjonarnym jest bardziej skuteczne niż metody ambulatoryjne? Odpowiedź: NIE. Mimo, że wydaje się nam, iż tzw. „zamknięty odwyk” – marzenie wielu rodzin, jest wydajniejszy, uczeni dowodzą w poprawnych merytorycznie próbach klinicznych, że to mit. Skuteczność leczenia stacjonarnego i ambulatoryjnego jest identyczna.
  • Czy psychoedukacja korzystnie skutkuje w terapii choroby alkoholowej?  Odpowiedź: NIE. Niestety działania edukacyjne nie przynoszą klinicznie istotnych rezultatów.
  • Czy wydatki związane z profilaktyką alkoholizmu są uzasadnione terapeutycznie? Odpowiedź: NIE. Niestety Fundacje, stowarzyszenia, organizacje pozarządowe marnują corocznie kilkaset milionów złotych, które służą tylko zaspokojeniu potrzeb ludzi w nim zatrudnionych, alkoholikom nie pomagają. Ludzie korzystający z publicznych środków, doskonale o tym wiedzą, jednak żerują na mitach i niewiedzy społeczeństwa.
  • Czy nasz system lecznictwa odwykowego ma większa skuteczność niż AA? Odpowiedź: NIE. Ruch samopomocowy Anonimowych Alkoholików w rzetelnych badaniach uzyskuje podobną odpowiedź kliniczną niż pożerający setki milionów nasz system leczenia osób uzależnionych. Tu także lobby terapeutyczne wykorzystuje brak wiedzy, brak zaangażowania prawdziwych ekspertów, dając zatrudnienie pseudo – terapeutom.

Jednak eksperci zalecają stosowanie tych praktyk pomimo braku istotnej skuteczności, głównie ze względu na to, że medycyna, która dysponuje już dość skutecznymi metodami farmakoterapii, nie daje jeszcze możliwości dotarcia do wszystkim pacjentów. Spectrum osób uzależnionych jest tak szerokie, że nie wytworzyliśmy jeszcze jednoznacznych metod z wyboru. Aby propagować współczesny stan wiedzy na temat alkoholizmu, rozwijamy nasz serwis i staramy się dotrzeć do jak największego grona użytkowników.

Alkoholowe zapalenie trzustki

alkoholowe zapalenie trzustkiAlkohol jest jednym z głównych powodów: ostrego, podostrego i przewlekłego zapalenia trzustki. Szacuje się iż blisko 70-90% osób które zapada na tą chorobę ma ją właśnie ze względu na alkohol. Alkohol etylowy jako trucizna w dużej mierze przyczynia się do rozwoju choroby która z dnia na dzień wykańcza pacjenta. Ma to szczególne znaczenie w przypadku osób które mają skłonność genetyczną do tego typu chorób czy też ich dieta nie zapewnia im wszelkich wartości odżywczych.

Dlatego też jedynie dziesięć procent alkoholików zapada na alkoholowe uszkodzenie trzustki. Dodatkowo wiele czynników sprzyja powstawaniu tej choroby , do takich należą chociażby palenie papierosów, przyjmowanie dużych dawek leków które także obciążają naszą trzustkę bądź też choroby nerek oraz wątroby.

Jakie są objawy alkoholowego zapalenia trzustki?

Najbardziej typowym objawem alkoholowego zapalenia trzustki jest bez wątpienia permanentny ból brzucha który towarzyszy niemal 90% pacjentów. Ma on zazwyczaj charakter mocnego oraz piekącego bólu który świdruje nasz odcinek nadbrzusza aż w kierunki pleców. Bóle pojawiają się zazwyczaj około 20-30minut po posiłku. Jednakże ból ustępuje jedynie w początkowej fazie choroby która jest najłagodniejsza. W późniejszych przypadkach ludzki organizm reaguje coraz gorzej na ten ból gdyż jedynie w licznych przypadkach przechodzi po dobie. Zazwyczaj trwa on parę dnia wobec czego takie osoby muszą przyzwyczaić się do spędzania swojego życia z bólem. Taki ból ustępuje zazwyczaj po około 5-25 latach jednakże jest nie do zniesienia w początkowej fazie. Z tego też powodu ból przyczynia się do znacznego utrudnienia wielu czynności życiowych każdego dnia. Do innych objawów może należeć osłabienie organizmu , utrata masy ciała oraz biegunka.

Jak przebiega leczenie?

Tutaj trzeba w pierwszej mierze rozróżnić dwa pojęcia gdyż pierwsze z nich odnosi się do leczenia przyczyny samej choroby a drugie z nich do skutków ubocznych jakie powstały. Dlatego też pierwsza kategoria może być leczona jedynie w przypadku autoimmunologicznego zapalenia trzustki. W tym przypadku stosuje się antybiotykoterapię która oddziałuje na przyczynę konkretnej zmiany. W innych przypadkach pozostaje nam leczenie objawowe które ma służyć znacznemu zmniejszeniu bólu , leczeniu cukrzycy czy też innych zaburzeń jakie spowodowała choroba. W przypadku leczenie dietetycznego poleca się dietę wysokobiałkową oraz bogatokaloryczną która poprzez mnogość substancji odżywczych będzie wspomagać nasz organizm. Moim zdaniem jest to klucz do sukcesu w walce z ta chorobą. Tutaj warto także o szeregu witamin jakie nasz organizm musi przyjąć ze względu na długoletnie zaniedbania. W przypadku leczenia przeciwbólowego duże znaczenie ma zmiana stylu życia które w dużej mierze powinno przekształcić się na zmniejszenie bólu jednakże warto tutaj wspomnieć o preparatach enzymatycznych. W przypadku gdy te dwie pierwsze metody zawodzą to wprowadza się trzecią w postaci środków przeciwbólowych. W przypadku poważnych zmian wprowadza się także operację chirurgiczne. Uwzględnia się je także w przypadku gdy podejrzewa się zmiany nowotworowe.